spokotrans
spokotrans.blog.interia.pl
<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Księga gości
 
O mnie
spokotrans
Słówko o mnie
Zobacz mój profil
Galeria
 
Mistrzostwa
Obóz 2007
Stare dzieje
Big Battle of Solos
Graz 2007
 
Prezentacja formuły 1 
Bremen 2007




Trenerzy
Filip Czeszyk - PL
Alassane Wat - Francja/PL
Peggy Kübler - Szwajcaria
Jessica Gaines - USA
Blazee&Maniek - PL
Moncell Durden - USA
Krystyna Frąckowiak - PL
Hanna Gołąb - PL
Kasia Kizior - PL
Tweety - USA
Grzegorz Pańtak - PL
Dominic Liset - Francja
Justyna Lichacy - Londyn/PL
1luv - USA

Stronę tą najlepiej przeglądać przez firefox.
GRUPA








Kołcz












Ewa vel. Ela












Acho












Sila














Misia















Kryniu












Łuksi

















Chabi














Sania
















Karo














Natala










Miś














Kurczak













Basia















Magda













Kora











Maczuga











Monia












Ola











Owca









Kaja
Notki
2008-01-31 :)
Co nas długo nie było.. a w sumie to byliśmy, ale bardzo zajęci. Z powodu pewnej absencji naszego drogiego trenera nad naszą tężyzną fizyczną czuwali inni, równie utalentowani ludzie:) ale już tak całkiem poważnie. Czas ten był wypełniony różnymi warsztatami. Zaczęliśmy od zajęć z Peggy Kubler - dwa dni ostrego wycisku. Let's funk! Miło było ponownie czuć tą niesamowitą energię, którą potrafi przekazać tylko Peggy. Przy Niej każdy ma wrażenie, że znalazł się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, "zawsze tańczcie tak jakby był to wasz ostatni taniec". To Ona była tym motorem, który zmobilizował nas do tego aby walczyć o to, co naprawdę kochamy. Dobrze czuć Jej obecność i wsparcie, za co jesteśmy Jej bardzo wdzięczni. Czekamy z niecierpliwością na obóz, na którym ponownie będziemy mogli spotkać się na sali.




Następnymi warsztatami były zajęcia z Blazee i Maniem.Generalnie same "przyruchy" występowały, a do tego przed oczyma jazz pop i migające czerwone skarpetki:) wielki pozytyw jak zwykle. Mistrzowie w ulubionym stylu naszego Krzysztofa, styl prostych pleców (dla zaawansowanych - newstyle), jak zwykle pokazali klasę. A Maniek jak powykręcał nas do "xr2" to zakwasy mieliśmy przez 3dni i chwała mu za to. Amen


Tymczasem przed nami znowu tydzień warsztatów:) Na zajęcia przyjeżdża Tweety prosto z United States oraz Justyna Lichacy z Londynu aczkolwiek nasza dziołcha z Polski:)
so.. let's work!


Justyna















Tweety




P.s. Na koniec tylko trochę prywaty. Sorry Ewa, powróciłam:)





  
2007-12-28 Nadrabiamy zaległości :)

Jak dawno tu nikt nic nie napisał.. Ale są święta, więc można nadrobić zaległości spowodowane brakiem czasu :)
No więc:
1. Początek grudnia = warsztaty. Najpierw wzięła nas w obroty Peggy, a potem Blezee i Maniek. Nie wiem jak my to wszystko przeżyliśmy.
2. Kołcz znowu wylądował w Warszawie. Tym razem w programie "Po prostu taniec" (jak to Krzysztof mówi: You can't dance, czyli taniec z gwiazdami). Ania G. i Roofi K. (duet przygotowywany przez Filipa) wygrali program :)
3. Kawon. 16. grudnia odbyło się pierwsze Trans Solo Party w tym sezonie. Rzecz warta odnotowania, to medale, które otrzymali zdobywcy pierwszych trzech miejsc. W naszej grupie bezkonkurencyjna była Aga M. Medale wiszą także na ścianach u Basty, Sani i Krzycha. Gratuluje :P

To tak w wielkim skrócie, chyba o niczym nie zapomniałam. A zdjęć niestety nie mam żadnych nadających się do upublicznienia, ani z warsztatów, ani z Kawonu. (Jeśli ktoś takowymi dysponuje, to proszę przesłać do mnie).

2007-11-17 Kołcz znowu nas opuścił

Pojechał do stolicy. W środę w programie "You can dance" (TVN) będziemy mogli zobaczyć efekty jego pracy. Zatem zapraszam przed telewizory 21. listopada o 21:30.

2007-11-17 Foty z Bremen

W galerii są wreszcie zdjęcia z Bremen. Przepraszam, że tak długo to trwało. 
Zapraszam do oglądania :)

2007-11-08 Co dużo się dziejeee...

Dawno nikt nic nie napisał, a w zasadzie trochę się u nas dzieje. 
Po pierwsze, już na dobre zostają u nas Mirka i Klaudia :))  Z czego się wszyscy bardzo cieszymy.
Po drugie, można obejrzeć na youtubie filmik z Bremen: http://www.youtube.com/watch?v=6eJC3x6aBlk.
Po trzecie, mieliśmy fajową sesję zdjęciową (tu wielkie podziękowania dla Sida, Kawonu, i Pana Rysia). Może uda mi się jakieś zdjątka tu wrzucić, a są naprawdę czadowe.
Po czwarte i chyba najważniejsze, ostro bierzemy się za siebie. Nasz kochany trener dba o nasz wszechstronny rozwój, w związku z czym, oprócz standardowych treningów skaczemy pokracznie na sali akrobatycznej (i tym razem chyba te zajęcia przetwają dłużej niż pół roku), próbujemy udawać "biboji" i poznajemy tajniki tańca współczesnego.
Jak widać wiele się u nas dzieje, a to jeszcze nie wszystko z zaplanowanych na ten rok spraw... Ale o tym w swoim czasie :)

2007-10-17 Oglądajcie TVN o 21.30 :)
Uczestnicy programu "You can dance - Po prostu tańcz" będą musieli się dziś zmierzyć z dość trudnym zadaniem ;-) Choreografię wspólna na rozpoczęcie programu układał nasz kochany trener. Ciekawe jak im wyjdzie house.. Życzę im powodzenia. A nam wszystkim miłego oglądania. TVN 21:30.
2007-10-12 Czwarciu!!!!

     Właściwie ta notka powinna się pojawić zaraz po naszym powrocie, czyli w poniedziałek rano. Przepraszam wszystkich, że piszę dopiero teraz. Ale musieliśmy ochłonąć.. :))
     Teraz tylko tak informacyjnie podam, że zajęliśmy 4 miejsce na 46 zespołów z całego świata. Na szczegółową relację przyjdzie jeszcze czas. Obiecuję, że pojawi się jakaś dłuższa notka z tego wyjazdu, bo naprawdę mamy o czym opowiadać.

A tymczasem pozdrawiam wszystkich, którzy trzymali za nas kciuki. A szczególnie Kolor Białystok, Zbigniewa Juniora i innych Polaków, którzy nam dopingowali. 
Dzięki wielkie!

2007-09-18 Winobraniowe pokazy - cz. ostatnia

      Pokazy się odbyły i wypadałoby coś skrobnąć.. 
     Opinie o tym wydarzeniu są różne. Słyszałam, że jako studio tańca wypadliśmy naprawdę dobrze - na wysokim poziomie, a z drugiej strony, padło pytanie, czy nam się nie chciało? Na pocieszenie Kołcz stwierdził, że było dobrze - a dokładniej, że była dobra energia. 
     Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że było po prostu dziwnie. Jakbym zapomniała jak się tańczy na scenie. Niby wszystko jak zwykle, ale czegoś brakowało. Może to kwestia tego, że nie było żadnego treningu w pełnym składzie.. że mieliśmy kolejną wersję ustawień.. że tańczyliśmy rzeczy, których nie byliśmy na 100% pewni.. Nie wiem. 
     Jedno jest pewne, czeka nas dużo pracy przed wyjazdem do Bremen. I mam nadzieję, że będziemy umieli się zmobilizować, i że jesteśmy wszyscy gotowi na ciężką pracę i maksymalne zaangażowanie przez najbliższe 2 tygodnie. 
      Tego nam wszystkim życzę.

2007-09-12 Kolejny niecodzienny pokaz

     Główną atrakcją miał być bolid a były... kiełbasy. Poza tym tańczyłyśmy my :) jako skromny dodatek do kiełbasianego poczęstunku. W tak zwanym międzyczasie można było podziwiać bolid (dla niezorientowanych - a takich chyba u nas dużo - to takie autko z formuły jeden). 

     Oczywiście mowa o środowym pokazie w Opony Ekspress. Pięć prześlicznych dziewcząt z naszej uroczej grupy miało jedyną w swoim rodzaju możliwość (tu powinno się pojawić - tańczenia na prezentacji ... i takie tam..), ale „nie o to, nie o to” – miało jedyną w swoim rodzaju możliwość przebywania w kiełbasianym pomieszczeniu :). A taniec był w sumie urozmaiceniem w tym ośmiogodzinnym kiełbasianym maratonie.

     Tańczyłyśmy przed dość ciekawą i zróżnicowaną publicznością. Panie, wózki, małe dzieciątka wchodzące nam pod nogi.. Ale najżywiej reagowali panowie. Nie mogło zabraknąć wskazywania palcami co ładniejszej tancerki i wypieków na twarzy, gdy tańczyłyśmy ostatnią część, bo ta wzbudziła największe emocje wśród męskiej części publiczności. 

     A tak całkiem na serio, to obsługa imprezy bardzo miła, poczęstowali nas kawą i... kiełbasami (na szczęście nie surowymi ;-)). I można powiedzieć, że bawiłyśmy się przednio.

2007-09-12 Winobraniowe pokazy cz. I

Już jedne pokazy mamy za sobą :)
Pan, który nie potrafił czytać i chciał nas zaangażować do jakiegoś przedstawienia, plan zmieniający się co chwilę, wieczne czekanie, milionowa wersja ustawień.. Powiedzmy sobie szczerze - było śmiesznie. Ale chyba największe wrażenie zrobiły na nas kroki Błażeja i Mańka w dość ciekawym wykonaniu..


Zobacz serwisy INTERIA.PL